• Biegiem na Majdan, czyli polskie nierozsądne kobiety

    Dlaczego tyle kobiet bierze udział w Biegu do Kijowa? Żeby pokazać, jak tam jest blisko. Żeby oddać hołd Ukraińcom, którzy walczą, choć żaden nie urodził się dla wojny. Żeby przeciwstawić się nagiej sile. Żeby pokazać dziecku, że warto myśleć nie tylko o sobie… Jakoś inaczej widzą one świat niż pani premier gdy mówiła o „polskiej rozsądnej kobiecie”, która broni tylko swojej rodziny. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Bieganie może uzdrowić rodzinę, choć czasem wymaga to domowej rewolucji. Zwłaszcza, gdy biega kobieta.

    Sporo kobiet potraktowało start w maratonie jako szansę pokazania kolegom w pracy, na co je stać. Jedna z nich opisywała potem, jak przed biegiem faceci z niej podkpiwali, a po maratonie przywitali oklaskami na stojąco. Ale najczęściej kobiety chcą, by bieganie zmieniło ich życie rodzinne. Chcą mieć nareszcie coś swojego, tylko dla siebie, na wyłączność. Poza obowiązkami rzecz jasna… CZYTAJ WIĘCEJ
  • "Jądro" i "kazusy specjalne", czyli kto jest rodziną, a kto nie

    W odniesieniu do portalu rodzicielskiego pytanie, które postawił katolikom papież Franciszek brzmi: czy zapraszamy na MamaDu rodziny homoseksualne, zwłaszcza te, które wychowują dzieci? Czy znajdą tu „braterską przestrzeń” i „gościnny dom”? Czy też, jak chcą polscy biskupi, nie mieszczą się w katolickim „jądrze” i fora ze dwora? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Hartman, czyli pars pro toto

    Także to, co dziś określamy jako kazirodztwo zostanie w przyszłości prawnie dopuszczone w ograniczonym zakresie i przy zachowaniu prawnych zabezpieczeń przed krzywdą i eksploatacją uwikłaną w relacji seksualnej. Tak by prawo nie krępowało ludzkich pragnień wtedy, gdy nie ma to etycznego uzasadnienia. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Jak „Rodzić po ludzku” zmieniło polskie porodówki

    Zacznę od początku, czyli od urodzenia, czyli od „Rodzić po ludzku”, akcji, którą współtworzyłem jako ojciec redaktor w „Gazecie Wyborczej” i w której sam narodziłem się jako feminista i „dziennikarz obywatelski”, a było to w roku 1994. Choć może powinienem zacząć inaczej, bo nie warto ukrywać, że w tym blogu stawiam sobie cel, by przekonywać do partnerstwa w rodzinie i do równościowego rodzicielstwa. Wierzę bowiem, że to dzisiaj jedyna recepta na szczęście rodziców i dzieci (a już na pewno jedyny sposób na zażegnanie katastrofy demograficznej). CZYTAJ WIĘCEJ